Grupa kobiet twórczych „Półkowniczki” w Olsztynie

lip 12, 2021 | Blog

Fundacja Sztuka Wolności z siedzibą na Warmii i Mazurach działa zarówno lokalnie, jak i globalnie, ale lokalne inicjatywy, szczególnie inicjatywy kobiet, cieszą nas niezmiernie.

Dziś chcielibyśmy przedstawić Wam grupę kobiet Półkowniczki, która powstała w Olsztynie w 2014 roku, a jej nazwa stworzona przez Tamarę Bołdak-Janowską nawiązuje do wyrażenia z czasów PRL-u – półkowniki, czyli książek, które trafiły na półkę ze względu na cenzurę. Choć oficjalnej cenzury już nie ma, obserwujemy, że twórczość kobiet wciąż pada ofiarą autocenzury (kobiety często obawiają się publikacji swoich dzieł), albo patriarchalnej selekcji wydawniczej. Stąd żeńska końcówka. Nie półkowniki, ale Półkowniczki.

Ta grupa to zaufany krąg kobiet, w którym od siedmiu lat czytamy teksty pisane na zadany temat. My – dlatego, że prezeska Fundacji Sztuka Wolności Olga Żmijewska jest jedną z Półkowniczek. Twórczy coming out w bezpiecznym i życzliwym środowisku dla wielu kobiet stał się początkiem wyjścia ze swoją sztuką do świata. Tak było również w przypadku Olgi, która w sierpniu 2016 roku po raz pierwszy publicznie przeczytała własny tekst napisany w języku polskim, kilka miesięcy później wzięła udział w warsztatach kreatywnego pisania prowadzonych przez Mariusza Sieniewicza w MOK Olsztyn, a już w maju 2017 została poproszona o nadzór nad zinem Papierówka.

To dzięki Półkowniczkom nabrałam odwagi – przyznaje Olga – I wiem, że Fundacja Sztuka Wolności jest kolejnym tego owocem.

Rok temu, 11 lipca, w warunkach pandemicznych, Olga Żmijewska zaprosiła Półkowniczki do Idzbarka na spotkanie pod chmurką. Z kolei 10 lipca 2021 roku, dokładnie rok później, po regularnych spotkaniach online, Półkowniczki zebrały się w Węgajtach u Mute Sobaszek. Hasłem spotkania było: Teraz.

Wzajemne wsparcie w literackim wyjściu do świata, tym razem przybrało namacalną formę – debiutancki tom poezji jednej z Półkowniczek Katarzyny Góry – „Montażownia” – ukazał się właśnie przy wsparciu trzech kolejnych Półkowniczek – jedna z nich pomogła w finansowaniu projektu, druga zredagowała teksty, a trzecia – malarka – stworzyła ilustracje.

Po siedmiu latach od założenia, możemy pochwalić się tym, że niektóre z nas wypłynęły już na szerokie wody, a tej jesieni kolejna premiera książki jednej z nas. Podczas ostatniego spotkania w Węgajtach był z nami nastoletni wnuczek współzałożycielki kolektywu, Hanny Brakonieckiej. Tobiasz jest autorem poniższego, pierwszego w historii dokumentu o Półkowniczkach.

Zapraszamy też na fanpage Półkowniczek i aktywny udział w twórczych inicjatywach wartych uwagi – każda kobieta jest mile widziana.