W oczekiwaniu na światło i życie – skąd pochodzi zwyczaj wieńca adwentowego? 

lis 30, 2025 | Blog

W oczekiwaniu na światło i życie – skąd pochodzi zwyczaj wieńca adwentowego? 

 

Zwyczaje, które kojarzą nam się z obchodami chrześcijańskich Świąt Bożego Narodzenia oraz poprzedzającym je czasem Adwentu są pięknym przykładem tego, jak ludzie na przestrzeni tysiącleci oraz w różnych obszarach geograficznych wzajemnie się inspirują, a ich kultury – przenikają.

Niezależnie od czasów, od przynależności do klas społecznych, narodowości czy wyznań religijnych wszyscy jesteśmy ludźmi żyjącymi na planecie Ziemia – na jej północnej bądź południowej półkuli. Ten fakt w egzystencjalny sposób wpływa na nasze życia, na ich rytm, na nasze warunki bytowe. Jednym z podstawowych warunków naszego istnienia jest światło słoneczne i relacja, w jakiej Ziemia pozostaje do Słońca. Ten rytm leży u podstaw egzystencji człowieka – zależy od niego chociażby nasz dostęp do pożywienia – oraz cyklu świąt, jakie od tysięcy lat pod zmieniającymi się nazwami obchodzą ludzie.

Przesilenie zimowe

Na północnej półkuli Ziemi w dniach 25-26 grudnia świętujemy przesilenie zimowe, a więc moment, w którym Słońce zdaje się zatrzymać. Podczas przesilenia zimowego okres ciemności w trakcie doby osiąga swój szczyt, po czym dni stopniowo stają się dłuższe. Tę datę celebrujemy od początku tak zwanej naszej ery, kiedy to w Imperium Rzymskim obchodzono przesilenie zimowe jako święto Sol Invictus  – Niezwyciężone Słońce. Obecnie moment przesilenia następuje jednak nieco szybciej, bo już 21./22. grudnia. Ta kilkudniowa różnica pomiędzy faktycznym przesileniem a dniem, w którym je oficjalnie świętujmy, wiąże się ze zmianą kalendarzy z Juliańskiego na Gregoriański w 1582 r. oraz z faktem, że rok słoneczny trwa około 365 dni, 5 godzin i 49 minut, a nie dokładnie 365 dni. W ten sposób na przestrzeni tysiącleci powstało przesunięcie w datach.

Podczas Przesilenia Zimowego świętujemy fakt, że na półkuli północnej przybywa światła i dni stają się dłuższe. Tak zwane Boże Narodzenie jest zatem świętem zakorzenionym w kulturach północnej półkuli ziemskiej. Zwyczaje dotyczące światła, takie jak palenie świec, lampek czy latarenek, były i są bardzo silne w krajach północy – tam, gdzie naprawdę jest się z czego cieszyć, kiedy 22. grudnia dzień jest troszeczkę dłuższy.

Przesilenie zimowe obchodzono już w starożytnym Rzymie jako wspomniane Sol invictus, a wcześniej w Persji – jako narodziny bóstwa Słońca Mitry. Rzecz jasna, że obchodzono je także na ziemiach słowiańskich czy germańskich. U Germanów święto nosiło nazwę Jul, a u Słowian – Szczodre Gody.

Adwent

Słowo Adwent pochodzi z Łaciny od słowa adventus – przyjście. W wyznaniach chrześcijańskich jest to czas oczekiwania na przyjście – narodzin Jezusa Chrystusa, przyjście Mesjasza. W wymiarze niereligijnym jest to oczekiwanie na nadejście dłuższych dni.

W Kościele katolickim Adwent jest okresem oczekiwania w ciszy i przygotowania. O wschodzie słońca odbywają się nabożeństwa zwane Roratami, kiedy zapalana jest świeca roratna. To czas postny, czas zadumy, który jest zwieńczony kolacją wigilijną. W Polsce jest ona bardzo bogata i obfita, ponieważ świętuje się koniec postu.

Także w Protestantyzmie adwent był tradycyjnie okresem postu i zadumy. Dzisiaj w kulturach niemieckojęzycznych jest to jednak okres radosny – czas spotkań, palenia świec i różnego rodzaju światełek, wspólnego pieczenia, a nawet picia alkoholu. Być może – zupełnie nieintencjonalnie – przyczynił się do tego pewien protestancki teolog, pedagog i reformator więziennictwa w Hamburgu…

 

 

Wieniec adwentowy Wicherna w protestantyzmie

W 1833 roku w Hamburgu Johann Hinrich Wichern wspólnie z obywatelami miasta Hamburg założył fundację Rauhes Haus, która prowadziła ośrodek wychowawczy dla tzw. trudnej młodzieży, a z czasem także przytułek dla osób ubogich, schorowanych, starszych. Dziś to prężna instytucja działająca także poza Hamburgiem – m.in. na rzecz osób z niepełnosprawnościami, osób seniorskich, dzieci i młodzieży. Na początku jednak dzieci i młodzież dorastały w Rauhes Haus w strukturze rodzin zastępczych – 10-12 osób i wychowawca. Młodzi ludzie byli wychowywani poprzez pracę do etosu pracy, w duchu Ewangelii.

W 1839 roku młodzi ludzie zainspirowali Johanna Hinricha Wicherna do wynalazku, który miał stać się globalnym przebojem. Pewnego dnia Wichern – często pytany przez dzieci o to, „kiedy w końcu będą Święta” – patrząc na koło u wozu wymyślił sposób unaocznienia upływu dni pozostających do Bożego Narodzenia. Przymocował do koła świece – cztery duże białe świece symbolizowały cztery niedziele adwentu. Pozostałe, mniejsze, czerwone świeczki reprezentowały dni powszednie. Suma wszystkich świec zależy od tego, ile dni jest pomiędzy pierwszą niedzielą adwentu a wigilią Bożego Narodzenia. Pierwsza niedziela adwentu to ta niedziela, która jest najbliżej święta św. Andrzeja. Wieniec adwentowy według Wicherna ma zatem od 22 do 28 świec. Każdego dnia począwszy od pierwszej niedzieli adwentu w Rauhes Haus zapalano kolejną świeczkę. W ten sposób dzieci miały lepsze wyobrażenie upływającego czasu.

Dziś umilamy sobie kolejne dni przed Bożym Narodzeniem za pomocą kalendarzy adwentowych – z czekoladkami, obrazkami, upominkami. Codziennie otwieramy okienko, tak jak kiedyś zapalano świeczkę.

 

Uproszczony wieniec adwentowy w różnych wyznaniach i kulturach

Wieniec adwentowy, który wykonaliśmy tu tydzień temu, to uproszczona wersja wieńca adwentowego Wicherna. Ma on cztery świece, które zapalamy kolejno w niedziele adwentu. Dodatkowo, nie jest on wykonany na kole od wozu, lecz na kole z gałęzi świerkowych. Taka forma wieńca adwentowego istnieje od ok. 1860 r. (w Niemczech wykonuje się go raczej z jodły).

Wichern był protestanckim teologiem, a więc jego wieniec adwentowy to część zwyczajów protestanckich. W 1925 roku został on zaadaptowany przez kościół katolicki. W tym roku po raz pierwszy powieszono wieniec adwentowy w kościele w Kolonii. W 1930 r. wieniec adwentowy zawieszono w kościele w Monachium.

Zielone gałązki wieńca symbolizują życie i nadzieję na odrodzenie. Kształt koła symbolizuje wieczne życie, o którym w wierze chrześcijańskiej świadczy zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Na naszym wieńcu mamy jeden kolor świec. Czerwony kolor symbolizuje miłość i światło Jezusa Chrystusa, z którymi przybywa do ludzi. W Kościele katolickim istnieje jednak również zwyczaj używania trzech fioletowych świec i jednej różowej. Kolor fioletowy jest w liturgii kolorem przypisanym adwentowi, a różowa świeca może być zapalana w trzecią niedzielę adwentu zwaną Gaudete – Radujcie się! To dzień, kiedy okres zadumy i postu nabiera charakter bardziej radosny.

 

Cztery świece mogą być zapalane w intencjach kolejno pokoju, wiary, miłości, nadziei.

W XX wieku w Niemczech nastąpiła zmiana obyczajowa i zwyczaje świąteczne zostały rozszerzone na cały adwent. Tym samym adwent stał się czasem radosnym, a aspekt zadumy, a tym bardziej postu, stawał się coraz mniej celebrowany.

Adwent jako świecki element kultury

Dziś w wymiarze społecznym i towarzyskim adwent jest czasem radosnym, czasem spotkań i wspólnych odwiedzin jarmarków, także czasem konsumpcji. Aspekt postu – dawniej także wymuszony przez okres zimowy i trudność w dostępie do świeżych produktów spożywczych – zdaje się zupełnie zanikać w obliczu zwyczaju spożywania grzanego wina i rozmaitych smakołyków jarmarcznych.

Zauważmy, że pomimo zaawansowanej technologii i globalizacji, różne zwyczaje adwentowe i bożonarodzeniowe nadal pozostają ściśle związane z realiami geograficznymi i biologicznymi, które wyznaczały rzeczywistość naszych praprzodków na północnej półkuli. Wieniec adwentowy pleciemy z tych roślin, które pozostają „żywe” także w zimie – z zielonych drzew iglastych. Dekorujemy je suchymi owocami i nasionami tych drzew – np. orzechami czy szyszkami. Palimy ogień – dziś w postaci świeczek i lampionów. Globalizacja i nowoczesność sprawiły, że dziś możemy dodać suszone cytrusy, korę cynamonu, gwiazdki anyżu, a także tkaniny w postaci wstążek albo szklane ozdoby – bombki. Baza jednak pozostaje bardzo prosta – to życie na naszej półkuli, które potrafi przetrwać nawet najdłuższe noce i najmroźniejsze dni.

A narodziny Chrystusa?
Wielu badaczy twierdzi, że Chrystus urodził się… 7 lat przed Chrystusem, ale to już temat na opowieść wigilijną, którą przytoczę 13 grudnia.

 

Tekst powstał w ramach projektu Salon Kultury: Oh, Tannenbaum…Skąd pochodzi zwyczaj strojenia choinki?
Projekt jest realizowany w listopadzie i grudniu 2025 roku w partnerstwie ze Stowarzyszeniem Mniejszości Niemieckiej „Jodły” w Ostródzie.
Zadanie publiczne jest finansowane ze środków Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego.