Warsztaty slamu poetyckiego z dr Aleksandrą Korczak

Jan 24, 2024 | Aktuelles

16.01.2024 r. w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 3 w Olsztynie zorganizowałyśmy warsztaty slamu poetyckiego, które poprowadziła dr Aleksandra Korczak – nauczycielka języka polskiego, etyki i filozofii, a także mistrzyni Warszawy i trzykrotna finalistka Mistrzostw Polski w Slamie Poetyckim.

Dr Aleksandra Korczak przyjechała do nas z Warszawy i przez siedem godzin lekcyjnych pracowała z olsztyńską młodzieżą, a następnie napisała dla nas tekst o tym, jakie cele przyświecają tego rodzaju zajęciom w szkole. Przeczytajcie!

 

 

Edukacja, poezja i filozofia.
Po co nam slam poetycki w szkole?

W obliczu egzaminów końcowoszkolnych wszyscy – nauczyciele, rodzice, uczniowie – popadamy w odruchowe schematy, które każą nam sądzić, że wszystko wiemy: po co uczymy, jak to robić, z wykorzystaniem których narzędzi metodologicznych. Tymczasem przed podobnym automatyzmem przestrzegał już Sokrates, atakując swoich rozmówców pytaniami, przy pomocy których podważał sens przyjętych powszechnie przeświadczeń.

W 2024 roku oświata podsuwa szereg odpowiedzi, zamiast zadawać jakiekolwiek pytania. A przecież, jak mawiali egzystencjaliści, człowiek sam w sobie jest pytaniem. Człowiek jest pytaniem! Uczniowie i uczennice także są chodzącymi pytaniami. Każda dobra lekcja jest pytaniem, podobnie jak dobra książka i dobry wiersz.

 

 

Co to znaczy? Że rozwój może zajść tam, gdzie stworzy się dla niego przestrzeń. Edukacja powinna być poszerzaniem horyzontów, dawaniem nowych możliwości, a do tego trzeba swobody poszukiwań i wolności tworzenia. Uczenie się gotowych odpowiedzi – to nie jest edukacja w pełnym, progresywnym rozumieniu tego pojęcia. Każdy człowiek kształtuje się na własny sposób, w odpowiedzi na wybrane przez siebie autorytety, bodźce intelektualne, preferowane teksty kultury.

Slam poetycki – performatywna dyscyplina twórcza – może wzbogacić społeczność szkolną właśnie o to, co niepodane wprost, nienarzucone, potencjalne. Slam jest sztuką oddolną, niepowtarzalną, silnie zindywidualizowaną. Chętne osoby występują na scenie z własnymi tekstami lirycznymi i każde wystąpienie jest osobnym pytaniem – tożsamościowym, aksjologicznym, być może zaangażowanym społecznie. W końcu to publiczność wybiera, które wystąpienia okazały się najcenniejsze, najbardziej poruszające.

Zalety slamu szkolnego można długo wymieniać. Najbardziej oczywisty walor to praktyka pisarska, bo jak wielu uczniów i uczennic ma motywację i okazję, by samodzielnie stworzyć utwór poetycki? Ćwiczyć się w metaforycznym, nieoczywistym wyrażaniu własnych myśli? Praktykować środki stylistyczne, o których większość uczy się wyłącznie na gotowych przykładach? Jest to jednak walor pogłębiony o aspekt performatywny, bo uczniowie i uczennice przecież nie tylko piszą, ale i czytają na głos czy też recytują – slam to bowiem konkurs poezji mówionej (ang. spoken poetry). Dzielą się więc własną twórczością, uważniają swoje próby poetyckie, konfrontują swój warsztat literacki, idee i selekcjonowane treści z odbiorem publicznym. Wymaga to oczywiście treningu dydaktycznego, emisji głosu. Osoba występująca na slamie pracuje nad potencjałem oratorskim, stara się być słyszana, dostrzeżona. Można się spodziewać, że dzielenie się własną twórczością z resztą społeczności uczniowskiej to więcej niż zwykła prezentacja zadania domowego – to wpuszczenie innych do własnego wewnętrznego świata, to ekspresja emocjonalna, która ma potencjał integrowania i budowania więzi.

 

 

Czy w zwykłej, publicznej szkole młodzież może mówić własnym głosem? Czy w szkole może zaistnieć prawdziwy dialog, jak w filozofii dialogu, w której ja przemawia wobec innego ja, ukazując prawdziwą twarz, bez maski, poza odgrywaną rolą? Podmiot – do podmiotu? Myślę, że nie. Myślę, że nawet jeśli chcę szczerze pomówić z uczennicą, usiądę z nią w ławce, zagadnę językiem potocznym – będę co najwyżej nauczycielką udającą koleżankę. A moja rozmówczyni będzie nadal uczennicą: Krysią, Basią czy Zosią, której narzucono rolę i pozycję uczennicy. Tak trudno nam wyjść z roli, być naprawdę sobą, dojrzeć w innej osobie w przestrzeni szkoły oddzielny, indywidualny, samoświadomy podmiot. A przecież tam, w drugim człowieku, ktoś jest, jest i ma własną prawdę do wypowiedzenia.

W mojej opinii (i mówię to z pełną odpowiedzialnością) slam poetycki – mimo że jest dyscypliną twórczą, a zatem może wiązać się z przyjęciem innej roli, artysty, artystki, skłaniać do stworzenia wizerunku scenicznego – slam poetycki jest jedną z nielicznych sposobności, by w szkole pozwolić sobie na dostrzeżenie drugiej osoby. Bez roli, bez maski, za to z indywidualnymi potrzebami, lękami i marzeniami.

Slam poetycki w szkole to odsłanianie w sobie człowieka wobec innych ludzi.

 

 

Partnerką warsztatów slamu w ZSO nr 3 w Olsztynie jest Fundacja Pomoc w Komunikowaniu Się.

Dziękujemy za wsparcie!