Zostaję w domu

Czym jest dla Ciebie dom?
Czy to kilka ścian, czy stan umysłu?
A może konkretne osoby?

Może to Twoja okolica, Twoja mała ojczyzna?

Czy dom kojarzy Ci się z centrum Twojego życia i z Tobą?
Czy może widzisz siebie raczej jako osobę, która nie definiuje się poprzez to pojęcie?

Jak obecna sytuacja zmienia Twoje podejście do własnego domu? Czy dajesz mu teraz więcej uwagi, energii?
Czy w obecnej sytuacji bardziej dbasz o swój „dom”, ponieważ spędzasz w nim więcej czasu?

Czy teraz więcej czasu ofiarowujesz sobie?
Odpoczywasz, medytujesz, piszesz, myślisz, patrzysz wgłąb siebie?

Co zyskujesz nie rozdając tej energii na zewnątrz – w sklepach, kawiarniach, barach i restauracjach?

I w końcu – czy „domem” jest także planeta, na której żyjemy? Czy chcesz zostać w tym domu i dbać o niego?
Czy czujesz wdzięczność za to, co po prostu jest?

Świat zwolnił.
Ludzie zostali zmuszeni do zajęcia się sobą i swoim bardzo bliskim otoczeniem – przestrzenią, w której mieszkają, osobami bliskimi, swoim ciałem i swoim duchem.

Wobec braku możliwości ucieczki (do kina, do sklepów, do innego miasta, na wakacje do innego kraju), czy zaczniemy przyglądać się temu, co jest najbliżej nas i od czego na razie nie możemy uciec? Czy zaczniemy to pielęgnować, sprzątać, ulepszać, naprawiać, aby mogło wzrastać i stawać się piękniejsze?

Czy w te wakacje mogę wybrać opcję „zostaję w domu” i nie lecieć w daleką podróż, a tym samym przyczynić się do zdrowia planety?

Globalna akcja solidarności międzyludzkiej pod tytułem „Zostaję w domu” to dowód na wysoką świadomość połączenia w jakim żyjemy jako rodzina ziemska. To także wielka akcja dbania o siebie i skierowania światła na siebie.

Dla wielu osób bycie ze sobą, w swoim własnym towarzystwie i z myślami/uczuciami, które się wtedy pojawiają, bywa trudne. A jednak to ze sobą samą/samym spędzasz najwięcej czasu. Czy lubisz tę osobę? Czy kochasz ją?

Relacja, jaką mam ze sobą, jest najważniejszą ze wszystkich relacji, ponieważ działa jak matryca dla wszystkich innych. Stopień, w jakim kocham siebie, determinuje stopień miłości, jaką jestem w stanie ofiarować innej istocie.
Jak bardzo kocham siebie?

Osoba, która ma „nieposprzątany dom” – w sensie dosłownym i w sensie duchowym – będzie miała trudność z dbaniem o czystość i porządek na większą skalę. Stąd zaśmiecone lasy, zanieczyszczone wody, powietrze, które truje zamiast odżywiać.

Bierzemy udział w wielkim, przymusowym flash mobie miłości – do siebie samej/samego, do osób bliskich, do osób zupełnie nam obcych, którzy ratują życia i dostarczają żywność, do przyrody, w której jesteśmy bezpieczne/bezpieczni, do planety, na której wspólnie żyjemy, w końcu – do twórczości i sztuki, które są językiem pozawerbalnym i uniwersalnym.

Stąd nie ma już powrotu do tego, co było.
Teraz będzie już tylko lepiej!

Zostaję w domu